„W każdym uczniu dostrzegam siebie” – wywiad z Andrzejem Matrackim   


Jakim zawodnikiem jest Andrzej Matracki- wiemy wszyscy, a jakim jest nauczycielem?

Fox MAster Andrzej MatrackiPodczas tegorocznych Mistrzostw Świata OMC w Mediolanie wystąpiłeś w nieco odmiennym charakterze- już nie jako zawodnik…
To prawda. W tym roku wraz z czołowymi działaczami z organizacji OMC koordynowałem przebieg mistrzostw. Naszym zadaniem było stworzenie jak najbardziej dogodnych warunków zarówno dla uczestników zawodów jak i sędziów.

Dopingowałeś naszą kadrę?
Nie tylko dopingowałem, ale także brałem udział w przygotowaniach do mistrzostw. Lubię pracę z młodzieżą. Chętnie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem podczas treningów. Tytuł Mistrza Świata zobowiązuje mnie do pewnych zachowań, w tym szkoleń młodych fryzjerów, dlatego udzielałem również konsultacji duńskiej drużynie juniorów. Jestem bardzo dumny z moich podopiecznych. Paweł Stańczyk wywalczył złoty medal w kategorii fryzury kreatywnej, srebrny w kategorii fryzury klasycznej. Natomiast w ogólnej klasyfikacji zdobył drugą pozycję. To ogromny sukces dla młodego człowieka! Z kolei zawodniczka z Danii- Birgitte Schjodt Nielsen, której miałem przyjemność udzielać konsultacji zdobyła Mistrzostwo. W pewnym sensie również czuję się wygrany.

Mistrzostwa OMC to miejsce gdzie kreowane są trendy we fryzjerstwie. To także najbardziej oczekiwane wydarzenie w branży, z którym wiążą się ogromne emocje: czym różnią się przeżycia trenera od emocji zawodnika ?
Będąc zawodnikiem odczuwasz na sobie dużą presję. Do tego dochodzi stres i adrenalina. Jednak te emocje rozładowują się zaraz po starcie. Jeśli wiesz, że dałeś z siebie wszystko, to po zakończeniu konkurencji czujesz się rozluźniony. Cały ciężar psychiczny znika. Natomiast emocje u trenera nie mają takiego ujścia. Spoglądasz na swoich uczniów, chcesz im pomóc, ale nie możesz. Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedzialności, u zawodnika to sprawa indywidualna. Jako trener czujesz się odpowiedzialny za całą drużynę.

Jak wyglądały treningi z uczniami?
Koncentrowaliśmy się nad czystością wykonywanych fryzur. Duża wagę przywiązywaliśmy do koloru, który koniecznie musiał współgrać ze strukturą całej fryzury. Musieliśmy zadbać oto, by mimo ingerencji koloru zachować zdrowy wygląd fryzury- mam na myśli właściwą pielęgnację włosów. Wszystkie te elementy musiały być połączone w idealną całość, a dopełnić miały ją precyzyjne cięcia.

Rozumiem, że w wypadku „precyzyjnych cięć” ważną rolę odegrały nożyczki?
Oczywiście. Nasza kadra pracowała na nożyczkach Fox Master. Zawsze powtarzam, że nożyczki to przedłużenie dłoni, dlatego muszą być wygodne. Podstawową sprawą jest także ich ostrość, aby wykonać dokładne cięcia nożyczki powinny być ostre. Fox Master spełnia wszystkie funkcje, więc wybór był jednoznaczny.

Podczas zawodów również pracowaliście na Fox Masterze?
Tak. Swoim uczniom doradzam, by każdy zawodnik zaopatrzył się w dwa komplety nożyczek. Jedne nożyczki używane były podczas treningów, drugie podczas mistrzostw. Oczywiście należy pracować na jednym modelu. Jednak podczas intensywnych przygotowań maksymalnie wykorzystujemy nasze nożyczki, a na zawodach liczą się szybie i precyzyjne cięcia, dlatego ostrza nożyczek muszą być wyjątkowo ostre i mało wyeksploatowane.

Jak czujesz się w roli nauczyciela?
Od zawsze nim byłem. Prowadzę swoje salony, w których mam okazję pracować z młodymi ludźmi. Moi pracownicy uważają mnie za swojego nauczyciela, więc miałem czas by się z tą rolą oswoić. Przyznam, że z łatwością przychodzi mi przekazywanie wiedzy, którą zdobywałem przez lata. To dla mnie duża przyjemność, podzielić się z kimś moim doświadczeniem. Powiem więcej… uważam, że jestem lepszym trenerem niż zawodnikiem. W każdym z uczniów widzę siebie z młodości. Wiem jak ciężko pracowałem, żeby znaleźć się w miejscu w którym jestem dzisiaj, dlatego dużo wymagam od swoich uczniów. Chcę przekazać tym dzieciakom swoją energię i pasję do fryzjerstwa, bo talent już mają. To właśnie dlatego powstał Kodeks Dobrych Praktyk Fryzjerskich w Fox Masterze. Kodeks mówi o uczciwości, profesjonalizmie, a także kreatywności, czyli o tym wszystkim co w zawodzie fryzjera jest niezbędne.

Co jest najtrudniejsze w pracy z młodzieżą?
Pracowałem z młodzieżą z Polski, Danii, Francji i USA, w związku z czym mam pewne spostrzeżenia. W Polsce mamy bardzo wielu zdolnych, młodych ludzi, ale w naszym kraju brakuje zaangażowania ze strony państwa, instytucji i nas- dorosłych. U nas nie inwestuje się w edukację. W Danii, we Francji uczniowie nie muszą troszczyć się o zakup profesjonalnego sprzętu, to zapewnia im państwo. W Stanach Zjednoczonych taką rolę pełnią fundacje, sponsorzy. Młodzi skupiają się jedynie na swojej pasji i kreatywności. Największą trudnością w pracy z młodzieżą w Polsce jest właśnie niemoc dostarczenia im profesjonalnego sprzętu, na którym mogliby się szkolić. Próbuję to zmienić, dlatego współtworzę program Fox Master – profesjonalnego sprzętu, który dostępny jest dla każdego. Uważam, że na dobry sprzęt zasługują wszyscy. Nie ważne, czy ktoś strzyże już od dawna, czy dopiero zaczyna.


Chcesz dowiedzieć się więcej o projekcie Fox Master? Odwiedź stronę internetową www.foxmaster.eu!

REKLAMA
Dopisz się do naszego newslettera