Łojotokowe zapalenie skóry głowy a przetłuszczanie się skóry głowy – czy to to samo?   


Chociaż łojotokowe zapalenie skóry głowy charakteryzuje się podobnymi objawami jak jej przetłuszczanie, to jednak pomiędzy tymi schorzeniami istnieje kilka istotnych różnic. Warto się z nimi zapoznać, aby w stosownym czasie podjąć właściwe działania lecznicze.

ŁZSZacznijmy od tego, iż wytwarzaniem łoju (tłuszczu) zajmują się gruczoły łojowe. Znajdują się one w górnej części mieszka włosowego. Nic więc dziwnego, że łój (sebum) jest wydzielany do mieszka, włosa i na powierzchnie skóry. Jeśli gruczoły produkują go w prawidłowej ilości, to sebum chroni skórę i włosy przed wysuszaniem, utrzymuje je w odpowiedniej wilgotności, a jednocześnie pozwala na zachowanie sprężystości loków. Wszystkie te czynniki ulegają rozregulowaniu w sytuacji, gdy gruczoły produkują za dużo łoju.

Łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS) dotyka od 1 do 3 procent społeczeństwa. Jest schorzeniem przewlekłym, cechującymi się częstymi nawrotami zwłaszcza w okresie jesienno – zimowym. Jego najwcześniejszym objawem jest łojotok. Mianem tym określa się wyjątkowo silne przetłuszczanie skóry głowy, które z czasem przeistacza się w ŁZS. Wynika to z faktu nawarstwiania się tłustych strupów, wywołujących stan zapalny. W efekcie dochodzi do przerzedzenia włosów. Następnie schorzenie atakuje skórę nieowłosioną, np. czoło, kark.

Dotyka zarówno dorosłych, jak i dzieci. Specjaliści twierdzą, że do grupy podwyższonego ryzyka zaliczają się w tym przypadku osoby przewlekle chore, których stan zdrowia wymaga stałego leżenia w łóżku. Łojotokowe zapalenie skóry pojawia się bardzo często u osób, które przeszły udar mózgu lub są zarażone wirusem HIV. Ponadto omawiana przypadłość dotyka chorych na depresję, mających problemy neurologiczne lub psychiczne.

Zupełnie inaczej wyglądają te kwestie w przypadku przetłuszczania się skóry głowy. Warto mieć świadomość, że w odróżnieniu od ŁZS nie jest to schorzenie, a jedynie dolegliwość, na którą uskarża się bardzo wiele osób. Włosy przetłuszczające się należy traktować podobnie jak włosy normalne czy suche. To po prostu jeden z typów.

Rzecz jasna, przetłuszczanie się skóry głowy stanowi pewien problem. Przede wszystkim włosy wyglądają wyjątkowo nieestetycznie. Są ciężkie, wiecznie wilgotne i oklapnięte. Nie mają odpowiedniego blasku. Z trudem poddają się zabiegom stylizacyjnym. Nie łatwo nadać im puszysty, pełny i zdrowy wygląd.

Jakie czynniki odpowiadają za przetłuszczającą się skórę głowy? Na pewno jednym z ważniejszych elementów jest nieustabilizowana gospodarka hormonalna. Z tego też względu na przetłuszczające się włosy uskarżają się głównie nastolatki, kobiety doświadczające menopauzy lub będące w ciąży. Oprócz tego za nadmierną produkcje sebum odpowiada: zbyt częste szczotkowanie włosów, noszenie czapek lub kapturów, używanie nabłyszczających olejków, stosowanie odżywek bez spłukiwania, natłuszczających maseczek oraz silnych kosmetyków stylizacyjnych. Za przetłuszczanie skóry głowy odpowiada również zbyt długie przebywanie na słońcu.

Skoro wiemy już co wywołuje omawiane dolegliwości, warto się zastanowić nad tym, jak z nimi walczyć. W przypadku przetłuszczających się włosów najskuteczniejsze są proste zabiegi. Przede wszystkim należy myć je 2 – 3 razy w tygodniu. Nieprawdą jest bowiem, że codzienne mycie zapobiega przetłuszczaniu. Do mycia należy używać lekkich szamponów, które nie obciążają włosów. Można też zastosować delikatne odżywki (do spłukiwania!), podnoszące włosy u nasady. Dobrym sposobem podniesienia kosmyków jest zastosowanie suszarki z dyfuzorem. Włosy powinno się suszyć zimnym powietrzem. Z kolei do spłukiwania trzeba używać letniej wody (nigdy gorącej!). Jeśli zauważysz, że grozi Ci łupież, sięgnij po lekkie szampony przeciwłupieżowe. O ile są używane dość regularnie, przynoszą zaskakująco dobre rezultaty.

Walcząc z przetłuszczającymi się włosami, trzeba też pamiętać o stosowaniu lekkich kosmetyków stylizacyjnych. Najlepsze są lakiery i delikatne pianki dodające włosom objętości. Niewskazane są preparaty z dodatkiem jedwabiu, ponieważ składnik ten skutkuje przetłuszczaniem włosów.

Znacznie więcej trudności sprawia walka z łojotokowym zapaleniem skóry głowy. Przede wszystkim należy sięgnąć po szampon leczniczy. Jego stosowania nie można przerwać po wyleczeniu ŁZS, ponieważ może to skutkować nawrotem. Z tego też względu winien być stosowany profilaktycznie jeszcze przez kilka tygodni po zakończeniu leczenia.

Dość skuteczna jest również fototerapia. Najlepsze są lampy z wąskim pasmem promieniowania UVB. To właśnie one mają działanie bakteriobójcze. Niestety, u niektórych osób mogą wywoływać niepożądane zmiany skórne. Można im zapobiec poprzez przyjmowanie środków histaminowych. W leczeniu ŁZS pomocne są także preparaty zwane kortykosteroidami. Nie tylko pomagają zwalczyć objawy zapalenia, ale łagodzą też świąd i pieczenie. Bezpieczniejsze są jednak środki powstałe na bazie erytromycyny lub metronidazolu. Mają one właściwości przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne, nie wywołując przy tym niepożądanych skutków ubocznych.



Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men




REKLAMA
Dopisz się do naszego newslettera