Anna Kulec-Karampotis – wywiad   

Właścicielka i Dyrektor artystyczna sieci salonów Trendy Hair Fashion. Pasjonatka fryzjerstwa, laureatka wielu wyróżnień i konkursów fryzjerskich. Chętnie angażuje się w akcje charytatywne. Właśnie zaprosiła do Polski troje młodych ludzi z Afryki, stwarzając im w ten sposób możliwość zdobycia zawodu fryzjera, który zapewni im lepszą przyszłość.

Anna Kulec-KarampotisTrendy Hair Fashion to obecnie największa sieć salonów fryzjerskich w Polsce. Jak wspomina Pani początki swojej działalności? Co było najtrudniejsze, przecież budowali Państwo firmę w czasach, kiedy franczyza nie była u nas jeszcze dobrze znana?

Anna Kulec-Karampotis: Bardzo trudno tak pokrótce odpowiedzieć, co było najtrudniejsze, bo nasza firma ma już ponad 25 lat i na przestrzeni tego czasu było naprawdę bardzo wiele różnych trudności i przeszkód. Kiedy zaczynaliśmy rozwijać naszą firmę, to pojęcie franczyzy w Polsce było jeszcze abstrakcją. Mój mąż Bobbys miał w tym pewne doświadczenie, które zdobył w USA, ale początki były bardzo trudne. Zwłaszcza, że w Polsce nie była znana tego typu forma prawna. Na szczęście czasy powoli zmieniły się na naszą korzyść.

Co odróżnia salony sieci Trendy Hair Fashion od innych funkcjonujących na rynku? Co sprawia, że klienci wychodzą z nich zadowoleni?

A.K.-K.: Jest wiele czynników, które ostatecznie decydują o zadowoleniu klienta. Na pierwszym miejscu jest to bardzo wysoki poziom usług, co wiąże się cały czas z ciągłą edukacją personelu. Do tego bardzo ważne są produkty, na których pracujemy, atmosfera i kontakt z klientem. W moim przypadku jest to wyjątkowa dbałość o szczegóły, bo z natury jestem detalistką. Uważam, że często właśnie detale potrafią mieć wpływ na wyjątkowy efekt.

Zawód fryzjera cieszy się obecnie dużą popularnością. Czy to oznacza, że właściciele salonów nie mają już problemu ze znalezieniem dobrego pracownika?

A.K.-K.: My stawiamy generalnie na naszych wychowanków, ponieważ cały czas nie jest łatwo znaleźć osoby, które będą spełniały nasze wymagania. Może dlatego ciągle nie jest to takie proste, bo jestem nauczona stawiać wysoko poprzeczkę przede wszystkim sobie, ale też i współpracownikom.

Jakie cechy i umiejętności są dla Pani ważne przy doborze współpracowników?

A.K.-K.: Na pewno bardzo istotne są zdolności manualne i talent. Osobiście dużą wagę przykładam też do cech osobowościowych, charakteru i do tego, jakim ktoś jest człowiekiem. W naszej firmie panuje rodzinna atmosfera, z moim zespołem jestem związana od kilku, a nawet od kilkunastu lat i dlatego ważne jest dla mnie szeroko pojęta identyfikacja zespołu z firmą.

Jakie wymagania stawia przed fryzjerem współczesny rynek? Co poza solidnymi podstawami edukacyjnymi jest gwarancją dobrej pozycji w branży?

A.K.-K.: Na pewno konsekwencja w działaniu, tak jak już wcześniej wspominałam – dobry kontakt z klientem, takt, wysoka kultura osobista, dobry gust, wyczucie stylu.

Styliści Trendy Hair Fashion od kilku lat biorą udział, i to z sukcesami, w prestiżowym konkursie w Japonii – United Danks Contest. Jak doszło do tego, że zostali Państwo zaproszeni na te największe fryzjerskie zawody?

A.K.-K.: Od 10 lat przyjaźnimy się z Naokim Yosiharą – właścicielem największej w Japonii marki salonów fryzjerskich ASH. Początkowo była to tylko wymiana zawodowa. Jednak z czasem tę przyjaźń udało się w rodzinnej atmosferze doprowadzić do poziomu wymiany kulturowej. Nasze wspólne działania wspiera ambasada Polski w Japonii. Bardzo cenię sobie to niezwykłe doświadczenie. Wzajemnie wiele się od siebie uczymy. A wszystko zaczęło się od mojego udanego startu w konkursie United Danks Contest. W kolejnych latach markę Trendy Hair Fashion reprezentowały tam, również z sukcesami, osoby z mojego teamu artystycznego. Ostatnio organizujemy wewnętrzny konkurs Hair Revolution, którego zwycięzca staruje w Japonii. Dzięki takiemu rozwiązaniu każdy ze stylistów ma równe szanse do tego, aby zaprezentować swoje umiejętności na naprawdę wymagającym japońskim rynku. Poza tym od jakiegoś czasu jestem zapraszana do grona jury tego prestiżowego konkursu, co jest dla mnie za każdym razem ogromnym przeżyciem, a przede wszystkim prawdziwym wyróżnieniem i dowodem uznania.

Troje młodych ludzi z Afryki właśnie uczy się w Pani salonie zawodu fryzjera. Proszę opowiedzieć, jak doszło do tej wyjątkowej wizyty.

A.K.-K.: We wrześniu ubiegłego roku wzięłam udział jako wolontariusz i ambasador Schwarzkopf Professional w niezwykłym projekcie Shaping Future, który odbywał się w RPA. Polegał on na stworzeniu szansy zdobycia zawodu fryzjera dla afrykańskiej młodzieży. Nauka odbywała się w SOS Village. W Afryce byłam razem z dyr. Akademii Trendy Hair Fashion Mateuszem Grzywą oraz z synem Nikosem i pomyśleliśmy wtedy, że wspaniale byłoby pomóc tym młodym ludziom w kontynuowaniu nauki. I tak zaprosiłam trójkę absolwentów tego programu do siebie na własny koszt. Pomyślałam, że kto może im pomóc, jak nie osoba mająca własną sieć salonów fryzjerskich z akademią. Oczywiście otrzymałam bardzo duże wsparcie ze strony Schwarzkopf Polska oraz z RPA. Nie obyło się jednak bez problemów. Najbardziej kłopotliwe okazało się załatwienie wizy. Na szczęście wszystko się udało i od początku grudnia gościmy uczniów z Afryki. Zakładam, że podczas półrocznego stażu zdobędą europejskie podstawy pracy w salonie fryzjerskim.

Wspólnie ze swoim zespołem tworzy Pani cyklicznie kolekcje fryzur. Skąd czerpie Pani pomysły i inspiracje do tych projektów?

A.K.-K.: Moje inspiracje pochodzą z obserwacji sztuki, architektury, przyrody, ale też i z wielu podróży oraz z tętniących życiem kolorowych ulic i ciekawych miejsc na świecie.

Proszę opowiedzieć o Państwa najnowszej propozycji „Pure Crystal”.

A.K.-K.: „Pure Crystal” to czystość i wyrazistość formy, a zarazem prostota i minimalizm.

Co jest dla Pani najbardziej cenne w wykonywanym zawodzie, co sprawia, że fryzjerstwo jest dla Pani prawdziwą pasją?

A.K.-K.: Fryzjerstwo to dla mnie najcudowniejszy zawód świata, dający mi poczucie wolności oraz szerokie możliwości. Dzięki niemu poznałam wielu wspaniałych ludzi. Kocham podróże, a moja praca mi je umożliwia. Bardzo dużo frajdy sprawia mi fryzjerstwo międzynarodowe. Poza tym włosy są chyba jednym z żywych materiałów, który pozwala nam na tworzenie nieskończenie wielu form.

Fryzjerstwem zajmuje się także Pani syn. Czy to, że poszedł w Pani ślady, było dla Pani zaskoczeniem?

A.K.-K.: Sama jestem córką fryzjerki, więc Nikos ma pewne obciążenie genetyczne. Dodatkowo zawsze od małego towarzyszył mi we wszystkich moich projektach. Nikos obecnie studiuje zarządzanie, oprócz tego ma wiele zamiłowań i pasji. Jest bardzo kreatywny. Ostatecznie zobaczymy, jak poradzi sobie z tym rodzinnym „obciążeniem”, jakim jest stworzona przez rodziców firma Trendy Hair Fashion.

Jakie są Pani zawodowe plany i marzenia?

A.K.-K.: Chyba mam w sobie zbyt wiele pokory, aby głośno mówić o marzeniach, bo bardzo się boję, że potem zawsze coś staje na przeszkodzie do ich realizacji. Po cichu marzę, aby dalej rozwijać firmę i utrzymywać ją na wysokim poziomie, a właśnie utrzymywanie tego wysokiego poziomu jest trudniejsze niż wspinanie się w górę.

 

Materiały: Fale Loki Koki

 

REKLAMA
Dopisz się do naszego newslettera